Dodano: 2006-05-20 07:41
Alez przyjmuję przeprosiny (; Chciałeś żeby się wypowiedzieć, więc się wypowiedziałam. To jest tekst opublikowany. Nieważne, że pierwszy. (: Moje uwagi to tylko sugestie. Zrobisz jak uważasz. Jeśli mam być szczera w ocenach muszę pisać o wszystkim. (:
Ale naprawde zakończenie jest świetne:D
Czepianie przynosi mi ulgę. Cóż o mnie... gryzę, kopię, jestem wredna. Jestem nałogową amatorką jogurtów biszkoptowych i bananów. Narzeczona narzeczonego :P
Dodano: 2006-05-20 11:42
Napisałem go będąc zainspirowanym właśnie jedna białą różą która kwitła u mnie za domem.
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-05-21 20:49
"Ale naprawde zakończenie jest świetne:D"
Pod tym podpisuje sie wszystkimi kopytami :] A co do twojej kr00tszej formy Hope to moim zdaniem nadWyraz dobrze ci to wychodzi =]
Dodano: 2006-05-21 21:17
Nie rozumiem zasady pisania tej krótkiej formy choc wiersz jako tako udaje mi się rozczytać. Przyznam, iż fatalny jestem w interpretacjach wierszy.
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-05-23 08:26
Fatalny jest w tym każdy...tylko potem pozostaje pytanie; jak to ocenic =]??:] Bo moim zdaniem jest to sprawa umowna...
Dodano: 2006-05-23 09:51
Sprawa umowna, fajnie powiedziane. Kazdy ocenia go jak chce. Ty masz swoja ocene, ja mam swoją, kazdy przeczyta, popatrzy, zrozumie i oceni.
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-05-26 12:06
Czyli każdy ma swuj własny punkt widzenia... i to jest włąśnie to.... i cenie bardzo ta strone za to że mozemy "ukazywać" tutaj swoje punkty widzenia .:]
Dodano: 2006-05-26 17:08
Draven... czyzby w zdaniu "nadWyraz ci to wychodzi" tkwiły morza sarkazmu? nonono... podoba mi się to :D
Wiecie dlaczego jestem za krótką formą?
Dlatego, że pisać długie i dobre trzeba umieć... trzeba zrobić tak, żeby czytelnik zagryzał wargi, i czytał do końca, a nie, żeby w połowie zaczął myśleć "co ja dziś zrobię na obiad?"
Czepianie przynosi mi ulgę. Cóż o mnie... gryzę, kopię, jestem wredna. Jestem nałogową amatorką jogurtów biszkoptowych i bananów. Narzeczona narzeczonego :P
Dodano: 2006-05-26 20:19
Tak ale krótka forme też trzeba wiedzieć jak pisać bo to żaden problem napisac cztery zdania. Grunt aby te zdania jakos się łaczyły same w sobie były kwintesenscją ukrytej, a zamaskwoanej w nich myśli.
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-05-29 08:57
Wybacz mi Hope jeżeli to tak wygląda...bo nie miałem zamiaru być sarkastyczny....poprostu twierdze że bardzo sprawnie posługujesz się krótką formą ;]
Dodano: 2006-05-29 19:45
Tak, trzeba przyznać, iż pisanie krótkiej formy nie jest łatwe. Człowiek myśli, że niby co jest pare zdań ale jak podejdzie poważnie do tematu to go zamuruje bo co tu napisać? Moge pisac długiej ale krótka to nie dla mnie, nie czuje tego.
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-05-30 07:21
Parę zdań…..=] Czasem jedno słowo wystarczy by wyrazić morze uczuć którego nie jeden nie potrafił by wyrazić w całym potoku słów…to jest piękne tylko bardzo trudne =)
Dodano: 2006-05-30 10:06
Trudne...hm, nalezałoby nad tym popracować, pomyśleć. Wole długą forme, poprostu lepiej umiem się w niej wyrazić a w krótkiej czegoś zaczyna mi brakować, za mało słów gdy w głowie natłok myśli...
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-05-31 09:14
Jeżeli chodzi o długa lub krótką formę to mi trudno sie czasem zdecydować. Czasami nie potrafie różnych rzeczy wyrażać w formi długiej jak to robie zwykle z czasami wystarczą mi max 3 zdania... różne formy mają swoje uroki... :]
Dodano: 2006-05-31 10:42
Dokałdnie, każda forma ma swój urok tylko trzeba umiec go jej nadać. Wszystko wkoncu zalezy od tego, który trzyma pióro...
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-05-31 19:16
Ja tam najbardziej lubie średnio któtką formę..nie wie why..poprostu najlepiej mi się w niej tworzy. Z krótką formą to mam małe problemy...
Dodano: 2006-05-31 19:21
Ja krótkiej raczej nigdy nie napisze bo poprostu nie mam do niej wyczucia. Zależy jakie kryteria ma krótka, ile to ma byc wersów, strof. Wkoncu gdzieś jest granica tej jej "krótkosci".
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-06-01 13:50
Czasami myśli wypływają z mojej głowy w różnej długości, bo przecież wiersze to fragmenty myśli w ich pierwotnej formie. Czasami forma zależy od różnych przeżyć ;]
Dodano: 2006-06-01 23:00
Cóz, czy trochę przeżycia maja wpływ na forme ale nie do końca albowiel wiele razy zdarzyło mi się napiac "mroczny" wiersz o dobrym humorze.
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-06-03 16:07
Wiem....mi też to się zdarza.......muj najmroczniejszy wiersz napisałem w chwili największego szczęścia...może dlatego że czasem trzeba samemu sie sprowadzić na ziemie...
Dodano: 2006-06-03 20:17
Heh, ja cały czas jestem na ziemi. Moja mentalność nie wznosi mnie wyżej niż na 185 cm. Dla mnie wystarczy popatrzeć w góre, lub w dół aby coś przydepnać pod butem lub wypatrzeć w chmurach...
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-06-04 11:16
Ja tam nigdy nie chciałem być cały czas na ziemi, życie jest czasem przynajmniej dla mnie zbyt szare więc miło się czasem odrewać.. a wracając do tematu to zauważyłem że już tylko my mamy ochotę na ten temat dyskutować...szkoda wielka...bo ciekawe to jest...
Dodano: 2006-06-04 13:27
No cóż, nic na to nie poradzimy. Ludzi nie interesuje temat poezji wiec o nim nie gadają. Ale wracają do rozmowy to niestety ja nie lubie miec głowy w chmurach. Jestem realistą, mam racjonalne podejscie do życia.
"God made me a cannibal to fix problems like you."